TALENT I UZDOLNIENIE
Te dwa słowa wrzucamy zwykle do jednego worka. Psychologia je rozdziela, a to rozróżnienie zmienia sposoby, w jakie patrzymy na dzieci, uczniów i na samych siebie.
Michał Jankowiak, psycholog i trener · 20 października 2026 · 10 min czytania
Uzdolnienie to naturalny potencjał, talent to umiejętność wypracowana w konkretnej dziedzinie.
Podejście elitarne szuka nielicznych wybitnych osób, egalitarne zakłada, że każdy ma coś do rozwinięcia.
Szkoła, jak każdy system oparty na ocenach i wskazaniach, dostrzega tylko część talentów.
Dom, nauczyciel i zaufanie dorosłych bardzo często decydują, czy potencjał się rozwinie.
Model Gagné
Najczęściej cytowany podział pochodzi od Françoysa Gagné, kanadyjskiego badacza, autora Zróżnicowanego Modelu Uzdolnień i Talentu (DMGT). Gagné nazywa uzdolnieniem naturalne zdolności, które ujawniają się spontanicznie, bez treningu. Talent to w jego ujęciu systematycznie rozwinięte umiejętności w konkretnej dziedzinie, na przykład w zawodzie albo w sztuce.
Naturalny potencjał
Zdolności, które pojawiają się bez treningu. Gagné wyróżnia cztery obszary: intelektualny, twórczy, społeczno-emocjonalny i sensoryczno-motoryczny. Przykład z życia: dziecko, które po jednym usłyszeniu powtarza melodię.
Wypracowana umiejętność
Wysoki poziom umiejętności w konkretnej dziedzinie. Powstaje z ćwiczeń, uczenia się i wsparcia. Przykład z życia: dorosły, który po latach praktyki gra koncerty.
Uzdolnienie
+
Motywacja i wytrwałość
+
Dom, nauczyciele, rówieśnicy
+
Przypadek
=
Talent
Uproszczony schemat modelu Gagné: uzdolnienie przechodzi w talent pod wpływem czynników osobistych, środowiskowych i przypadku.
W tym modelu uzdolnienie i talent oznaczają poziom z górnych 10 procent rówieśników. To definicja robocza badacza, a nie fakt przyrody. Granica dziesięciu procent jest umowna, a przecież właśnie wokół takich granic toczy się spor o to, kogo uznajemy za uzdolnionego.
Dwa spojrzenia
W literaturze o zdolnościach przewijają się dwa sposoby myślenia o tym, kto jest uzdolniony. Odpowiadają na różne pytania, więc warto je zestawić obok siebie.
Podejście elitarne
Uzdolniony jest ten, kto osiąga mierzalne wyniki, dobrze wypada w testach albo został wskazany przez nauczyciela. Takich osób jest niewiele, więc trzeba je odnaleźć i objąć specjalnym programem.
Zaleta: jasne kryteria i konkretne programy dla osób, którym szkolne tempo nie wystarcza.
Ryzyko: wszyscy, których test lub nauczyciel nie zauważy, wypadają z pola widzenia.
Podejście egalitarne
Każdy ma jakieś predyspozycje, a społeczeństwu potrzebne są różne zdolności. To ujęcie obejmuje też zdolności miękkie, trudne do zmierzenia, na przykład współpracę, empatię czy upór w dochodzeniu do celu.
Zaleta: szeroka perspektywa i więcej osób, które dostają szansę.
Ryzyko: pojęcie rozmywa się do hasła „każdy jest wyjątkowy” i nikt nie robi nic konkretnego.
Polska literatura coraz częściej postuluje szersze, egalitarne spojrzenie. Renzulli i Mönks opisują uzdolnienia jako zjawisko złożone: obok zdolności liczy się zaangażowanie i środowisko. Gardner poszerzył widzenie inteligencji o kilka jej rodzajów, choć jego teoria inteligencji wielorakich nie ma mocnego potwierdzenia empirycznego.
Hipoteza
W badaniach
Szkoła ocenia to, co mieści się w sprawdzianie: pisanie, liczenie, zapamiętywanie, spokojne siedzenie w ławce. Talent plastyczny, muzyczny, społeczny, manualny albo bardzo samodzielny sposób myślenia często nie ma tam miejsca. Moja hipoteza brzmi: edukacja szkolna wyłapuje tylko niewielką część talentów i uzdolnień. Nie mam liczby, która by to potwierdzała, i podejrzewam, że nikt jej nie ma.
Przykład
Wyobraź sobie ucznia, który ma trójkę z matematyki, a w czasie przerwy organizuje całej klasie turniej: dzieli drużyny, pilnuje zasad, godzi spory i liczy punkty szybciej niż ktokolwiek. Na świadectwie tego talentu nie zobaczysz. W dorosłym życiu może z niego zrobić zawód.
Na świadectwie zobaczysz tylko część tego, co dziecko potrafi. Fot. Julia Taubitz, Unsplash
Jeden mechanizm jest za to udokumentowany. David Card i Laura Giuliano przeanalizowali duży miejski okręg szkolny w USA, w którym wprowadzono powszechne badanie przesiewowe uczniów drugich klas. Przy tych samych kryteriach do programu dla zdolnych trafiło wyraźnie więcej dzieci z ubogich rodzin i mniejszości. Dotychczasowy system skierowań od rodziców i nauczycieli pomijał część z nich, a także dziewczynki i dzieci uczące się języka angielskiego.
Gdy wskazuje człowiek, ktoś zostaje pominięty. Gdy bada się wszystkich, widać więcej.
To dane z jednego okręgu w USA, więc nie przenoszę ich jeden do jednego na polskie szkoły. Pokazują jednak, jak działa wskazywanie: wynik zależy od tego, kto patrzy i na co.
W badaniach
Z mojej obserwacji
Są ludzie, którzy wychowali się w domu, gdzie rysowanie, majsterkowanie, granie, czytanie i wymyślanie było tak oczywiste jak śniadanie. Z mojej obserwacji najczęściej mają później wysokie osiągnięcia i traktują bogate zainteresowania jako normę, a nie jako luksus. Czasem szczerze się dziwią, że ktoś nie ma żadnego hobby.
Badania idą w podobnym kierunku. W projekcie „Talented Teenagers” Mihaly Csikszentmihalyi, Kevin Rathunde i Samuel Whalen obserwowali 200 licealistów zdolnych w muzyce, sztuce, sporcie, matematyce i naukach ścisłych. Najlepiej radzili sobie uczniowie z rodzin „złożonych”: jedna siła dawała stabilność i współpracę, druga zachęcała do rozwoju i zmiany. Rodziny skrajne, skupione wyłącznie na osiągnięciach albo mało wymagające, wypadały gorzej.
Ktoś jest przy dziecku, gdy mu nie wychodzi. Bez tego trudno odważyć się na próbę.
Ktoś podnosi poprzeczkę o jeden krok. Bloom opisał najlepszych w sporcie, sztuce i nauce jako dzieci wymagających, ale serdecznych rodziców i dobrych nauczycieli.
Ktoś obok też tworzy. Tu opieram się na obserwacji, bez badania: dziecko uczy się, że robienie rzeczy jest normalnym sposobem spędzania czasu.
Badanie Blooma, „Developing Talent in Young People” z 1985 roku, wskazuje też, że grupa osób zdolnych do wielkich osiągnięć jest dość szeroka.
Z życia
W badaniach
Prawie każdy pamięta takie dwie osoby. Kliknij w zakładki i sprawdź, czy rozpoznajesz swoje lekcje.
Przedmiot ten sam, a uczymy się inaczej: z napięciem, pod oceny, byle dotrwać do dzwonka. Po latach często pamiętamy bardziej człowieka niż temat. Wiedza, którą dostaliśmy w takiej atmosferze, zostaje na ogoł do sprawdzianu.
Taki nauczyciel ma kilka cech, które wymieniają uczniowie, gdy opowiadają o swoich ulubionych lekcjach:
Zaangażowanie
Sprawiedliwość
Szacunek
Uwaga
Wysłuchanie ucznia
Pobłażliwości na tej liście nie ma. Dobry nauczyciel stawia wymagania i robi to w sposób, który uczniowie uznają za uczciwy.
W badaniach nad skutecznością nauczania relacja nauczyciela z uczniem regularnie ląduje wysoko. W zestawieniu Johna Hattiego jest wśród czynników o dużym wpływie na uczenie się (d = 0,72). Metodologia tego rankingu bywa krytykowana, więc traktuję tę liczbę jako wskazówkę kierunku, a nie dokładny pomiar.
Hipoteza
Z mojej praktyki
Pytanie jest hipotetyczne, więc odpowiem hipotezą. Gdyby każde dziecko trafiało na wspierających, zaangażowanych nauczycieli z bogatym wykształceniem i umiejętnościami, wielu z nas byłoby dziś innymi ludźmi, a nasze życie wyglądałoby inaczej.
Ludzie potrzebują wsparcia, uwagi, zaufania i wiary w siebie. Jeśli w dzieciństwie nie dostaniemy tego z zewnątrz, w dorosłym życiu możemy wiele rzeczy robić pod hamulcem: wstydzić się, bać się, szukać szybkich nagród (w skrócie myślowym mówi się o dopaminie), zamiast sprawdzić, co sami o sobie wiemy.
Z mojej praktyki wynika, że wiele odpowiedzi na pytanie, jak żyć dobrze i być zadowolonym z siebie, leży bliżej, niż się wydaje. Szukanie ich wymaga czasu, a czasem pomocy. Jeśli wstyd albo lęk mocno utrudniają Ci życie, porozmawiaj z psychologiem lub psychoterapeutą.
Z mojej praktyki
Zakładam, że każdy ma uzdolnienia, których jeszcze nie odkrył. Na tym przekonaniu buduję całą swoją pracę. Poniższe sygnały pomagają sprawdzić je w praktyce, na sobie albo na dziecku.
01
Przy niektórych zajęciach zapominasz o jedzeniu i telefonie. Psychologia nazywa ten stan przepływem (flow). Opisał go Mihaly Csikszentmihalyi, ten sam, który badał utalentowanych nastolatków.
02
W jednej dziedzinie podstawy przychodzą Ci po kilku próbach, kiedy innym zajmują tygodnie. Tempo nauki bywa pierwszym śladem uzdolnienia.
03
Ludzie przychodzą do Ciebie z tym samym typem sprawy, bo widzą coś, czego Ty jeszcze nie nazwałeś. Zapisz, o co proszą najczęściej.
04
Nikt Ci nie każe, a i tak do tego wracasz. Czasem po przerwie trwającej lata, jakby to na Ciebie czekało.
05
Jesteś zmęczony przyjemnie, jak po dobrym spacerze. Porównaj to ze zmęczeniem po zadaniach, które robisz z obowiązku.
Zrób mini-test na stronie głównej i zobacz, gdzie jeszcze warto szukać.
Zrób mini-testĆwiczenie
Cztery pytania. Rozwiń jedno, zastanów się, potem przejdź do następnego. Możesz je zapisać w notatniku.
Kto w Twoim dzieciństwie zauważył, że w czymś jesteś dobry?
Jeśli nikt nie przychodzi Ci do głowy, zapisz to bez oceniania. To informacja, a nie wyrok.
Którego przedmiotu uczyłeś się chętnie i dlaczego?
Zwróć uwagę, czy chodziło o sam przedmiot, czy o osobę, która go prowadziła.
Co robisz, zapominając o czasie?
To wskazówka do własnych uzdolnień. Zajęcie nie musi brzmieć poważnie, żeby się liczyło.
Co zrobiłbyś dziś, gdybyś nie musiał nikomu tłumaczyć, po co?
Zacznij od piętnastu minut w tym tygodniu. Mały, powtarzalny krok daje więcej niż wielkie postanowienie.
AUTOR
Psycholog (magister, specjalność neuropsychologia), pedagog (absolutorium) ze specjalnością psychopedagogika kreatywności, coach (od 2005 r.) trener i diagnosta inteligencji emocjonalnej w systemie EI EXPERT. Od ponad 20 lat prowadzi szkolenia. W pierwszej odsłonie Projektu Geniusz, w latach 2007-2011, jego lekcje szybkiego czytania i efektywnej nauki trafiły do ponad 22 000 uczniów w kraju.
Więcej o projekcieGagné (2000), opis modelu DMGT
Csikszentmihalyi, Rathunde, Whalen: Talented Teenagers (omówienie, University of Chicago Chronicle)
Bloom (1985): Developing Talent in Young People (omówienie, University of Chicago Chronicle)
Artykuł z 2014 r. o egalitarnym spojrzeniu na zdolności (apcz.umk.pl)
Visible Learning, Hattie: opis rankingu i jego krytyki (Wikipedia)
Diagnoza uzdolnień jest w przygotowaniu. Na razie zaczynamy od rozmowy w cztery oczy.